Z bibliotecznej półki – Sto Tysięcy Królestw

Książka Nory K. Jemisin „STO TYSIĘCY KRÓLESTW”, okrzyknięta została jednym z najlepszych debiutów fantasy ostatnich lat. To opowieść o Yeine Darr – dziewczynie, która z ubogiej, barbarzyńskiej północy trafia do stolicy, wprost na królewski dwór, gdzie zostaje ogłoszona jedną z trzech pretendentów do tronu Stu Tysięcy Królestw. Wyłącznie ogłoszona, bo wrzucona między okrutne, dworskie intrygi dziewczyna nie ma na to najmniejszych szans. Chyba, że pomogą jej bogowie. Bogowie zniewoleni przez ludzi, którzy mają już dość bycia ich bronią. Yeine ma im pomóc. Ale niekoniecznie zasiadając na tronie.
Powieść wciąga. Jest napisana ciekawie, z pomysłem, z fantazją. Opowiada o poszukiwaniu siebie, o tym jak ważne jest to w życiu każdego człowieka. Szczególnie młodego. O konfrontacjach z ludźmi, kiedy nie jest jasne kto może być twoim przyjacielem, a kto wrogiem. O tym, czy temu co powszechnie praktykowane, można się przeciwstawić. O bezsensownym cierpieniu i o śmierci. Nie tej gwałtownej i nieoczekiwanej, ale o przemyślanym i doskonale skalulowanym poświęceniu. Jest też coś dla koneserów zakazanej miłości i przeznaczenia. Nie jest to książka, którą pokocha każdy, ale ma w sobie niezaprzeczalny urok.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>